sobota, 23 lipca 2011

MAR MUR.

Czyli Marry i Muriel. a więc Muriel też będzie prowadzić tego bloga, razem ze mną. tak już pisala z resztą o tym.
Przed chwila skonczyliśmy gadać na skype ... i teraz znowu gadamy :D kolejne 3 godziny xd
a na twitterze okazuje się wiele ciekawych rzeczy ... między innymi - jesteśmy frajerami jebany, ja jestem "fucking bitch" :p w ogóle 3 godziny nawalania się z byle rzeczy. a twoja woda ile wynosi stopni z domu ?
jeden new tweet i trzydzieści seconds to mars
i nikt nam nie pozwolił cytować...
Copyright by kochanowski ?!
i jesteśmy zwierzętami. każdy pies idzie biegać jak sie zestresuje...
-ktoś do nas dołączył! -kto? -no ... ty ...
jesteśmy chyba w wolnym kraju co nie? wiem że małżeństwa homoseksualne nie są jeszcze zlegalizowane aleee odezwać się chyba można? I JAK MNIE CYTUJESZ, TO DAWAJ CUDZYSŁÓW DZIWKO!
w ogóle, dużo by pisać. everything is on twitter - @marsDookie (mój, czyt. Marry) , @hausofmuriel (i od Muriel)

a, no i RIP AMY WINEHOUSE.
ona żyje, tylko poszła ćpać z bogiem. (chamski żarcik ale my takie lubimy)
czemu Ona, a nie Bieber?!



ta notka jest całkowicie pozbawiona sensu, prawie jakby to jakiś 'pokemon' pisal. ale nevermind.

SEE YA!
pisala Marry, czyli Mar.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz