wtorek, 16 sierpnia 2011

tarnowskie góry

Tarnowskie Góry ... Miasto małe, cholernie małe, ale nadzwyczaj dziwne i niesamowite. w końcu tu wszystko jest takie same, stereotypowe, leniwe. Chodzące klony na ulicach które wszystkie wyglądają tak samo. Powoli przestaję w nie wierzyć, nie wiem co takiego jest fascynującego w stereotypowym życiu, w którym każdy martwi się tylko o swoją dupę i dyskryminuje wszystko co jest inne, i odbiega od tej cholernej tarnogórskiej rzeczywistości, i nie wiem czemu każdy chce być taki sam. Bycie prawdziwym jest teraz tutaj nowością, może się skończyć wytykaniem palcami, a przecież to tak bardzo boli... No ale trzeba patrzeć na swoją dupę, i żeby każdy klon stał równo w szeregu, mówił, myślał, wyglądał tak samo. Marcina Prokopa już tu cytowałam kiedyś - "bycie innym to teraz sport ekstremalny, i gratuluję oraz życzę powodzenia każdemu kto takowy sport uprawia", zgadzam się w stu procentach, ale zgadzanie się tu nic nie da. Trzeba z tym walczyć, zanim rzeczywistość wypierze nam mózgi.
A wiecie co mnie do tego natchnęło? Dwie osoby. Dwa wpisy na facebooku, no i cholerne życie tutaj. Nie wspominając o tym kiedy to z Muriel wymieniamy miasta NORMALNE (Kto powiedział że normalność jest nudna? :)) w których tolerancja nie jest nowością. Nie to co tu. Proszę też nie mylić tego wszystkiego z inspirowaniem się. Inspirować się możemy kim chcemy, ale czy naprawdę chcemy tym/kim co reszta świata? Codziennie milion osób dodaje na swoje portale społecznościowe, lub mówi otwarcie że jest sobą i nikogo nie udaje. Sorry, jeżeli jesteś z tego miasta za cholerę Ci nie uwierzę. Możemy lubić to co inni, mieć wspólne zainteresowania ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Cholernie nie lubię cytować Jareda Leto, ale Dziad ma rację - "Be who you wanna be - fuck everyone else's opinion. Don't be one of those stereotypical people". Słowa nic tu nie zmienią (nie wspominając o tym że ich autor jest hipokrytą) więc... THIS IS WAR!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz