Zawsze chciałam zabłysnąć jakąś bardzo mądrą myślą . Jednak Bozia (jeśli istnieje)poskąpiła mi w tym kierunku no ale cóż . Zostaje mi wnioskowanie z życia codziennego . Tak samo w tym momencie dochodzę do wniosku że tyle teraz w tym czasie mówi się o oryginalności i indywidualności a tak naprawdę mimo tysięcy różnic jesteśmy dokładnie tacy sami . Stwierdziłam iż nie powinniśmy być
próżni, zachłanni (wiem bardzo oryginalne) ale skupić się na duchowości , miłości , przyjaźni , wartościach rodzinnych . Tylko że do cholery wszystkich łączy nieodparta chęć posiadania . Nie ma wyjątków od tej reguły . Nawet jeśli tego nie okazujemy to tak jest . Bo nie wierzę że jeżeli ktoś dostaje wybór powiedzmy pomiędzy butami nike a jakimiś marnymi podrobkami to wybrałby opcję drugą . Wieczna pogoń za dobrobytem . Paskudna cecha która ma zakodowany każdy z nas . Tak samo zabawnie podobni jesteśmy w dążeniu do tej "różności" każdy chce czuć się wyjątkowy . Jedni na drugich psioczą że ten jest taki czy owaki . Zostaje włączony ogólnospołeczny rasizm .Smutny przykład ale paradoksalnie podobieństwo polega różnicowaniu się. Tak samo nie wierzę że nie ma osoby wzorującej się na kims innym . kopiowanie aby stac się jak mój idol . Osobiście nie mam duchownego idola.ale nie o tym chciałam wspomnieć jeśli chodzi o wzorowanie się na kimś to oczywiste że Billie Joe Armstrong . Ale kogo obchodzi czyją twarzą mam poobklejany pokój . Dlategoje postanowienie to być bardziej tolerancyjna w stosunku do otoczenia .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz