Od rana czuję się jakby ten dzień był snem.
W naszej szkole na słówku pewien ksiądz znany ze swojego poruszającego słowa opowiada o problemach dzisiejszych nastolatków. (i jeżeli ksiądz to czyta to nie chce Ojca urazić tylko niech ksiądz wysłucha co o tym myślę). Ks. K. wspomniał o "fotoblogach" i notkach pod zdjęciami w których młodzież chwali sie o swoich "problemach". W jego słowach szło dostrzec ironię i wyśmianie z naszych "problemów". Młodzież w grupie wiekowej 13-16 lat też ma wiele powodów do zmartwień. Choćby i miłość albo problemy rodzinne.
Druga sprawa. Ksiądz doszedł do wniosku, że "kiedyś" najczęstszą chorobą była schizofremia, dziś niestety bulimia czy anoreksja(!). Dzieje się to z tego powodu "Że ulegamy innym i chcemy się przypodobac ludziom" (słowa Ks.). Moja uwaga do tych słów jest taka że jeżeli ktoś nie miał styczności z tymi chorobami lub nie wie o nich za dużo niech nie wypowiada się na ten temat. Ja tez nie wiem o tych chorobach dużo ale nie wszystkie ich objawy biorą się z tego że jak ksiądz powiedział " Tu mam 3 cm za dużo a chce zostac modelką etc.)
TRZECIA SPRAWA. NAJWAŻNIEJSZA. To juz nie pierwszy raz kiedy owy Ks. "obserwuje" uczniów naszej szkoły w internecie. W poprzednim roku szkolnym komentował facebooka. Oglądał profile swoich uczniów i cytował na słówku jakie strony lubią uczniowie SOSW. Cytując: " Wchodze na facebooka i widze że na profilu jednego z moich uczniów w zainteresowaniach jest Marihuana Party. Przecież wy zapraszacie w ten sposób szatana!!!" Brakowało tylko żeby podał imię i nazwisko tej osoby... Jeżeli ktoś ma takie zainteresowania to jego sprawa. Wiem. Ksiądz chce dla nas jak najlepiej ale nie jest to miłe z jego strony jak obsesyjnie obserwuje uczniów w internecie. Jak chce to niech wchodzi na nasze profile ale wszelkie uwagi niech zachowa dla siebie.
Kolejnym pomysłem ale tym razem O.Dyr. jest prowadzenie słówka przez uczniów. Ma to zachęcić innych do pracy w grupach. Nie wiem czy innym przypadł ten pomysł do gustu ale mi nie. "Poranne słówko" to słowo od nauczyciela, księdza bąć innej osoby duchowej, które ma zachęcić uczniów do zrozumienia innych, dodanie otuchy na cały dzień. A jeżeli "słówko" mają prowadzić gimnazjaliści to nie widzę w tym żadnego przekazu.
Druga sprawa. Ksiądz doszedł do wniosku, że "kiedyś" najczęstszą chorobą była schizofremia, dziś niestety bulimia czy anoreksja(!). Dzieje się to z tego powodu "Że ulegamy innym i chcemy się przypodobac ludziom" (słowa Ks.). Moja uwaga do tych słów jest taka że jeżeli ktoś nie miał styczności z tymi chorobami lub nie wie o nich za dużo niech nie wypowiada się na ten temat. Ja tez nie wiem o tych chorobach dużo ale nie wszystkie ich objawy biorą się z tego że jak ksiądz powiedział " Tu mam 3 cm za dużo a chce zostac modelką etc.)
TRZECIA SPRAWA. NAJWAŻNIEJSZA. To juz nie pierwszy raz kiedy owy Ks. "obserwuje" uczniów naszej szkoły w internecie. W poprzednim roku szkolnym komentował facebooka. Oglądał profile swoich uczniów i cytował na słówku jakie strony lubią uczniowie SOSW. Cytując: " Wchodze na facebooka i widze że na profilu jednego z moich uczniów w zainteresowaniach jest Marihuana Party. Przecież wy zapraszacie w ten sposób szatana!!!" Brakowało tylko żeby podał imię i nazwisko tej osoby... Jeżeli ktoś ma takie zainteresowania to jego sprawa. Wiem. Ksiądz chce dla nas jak najlepiej ale nie jest to miłe z jego strony jak obsesyjnie obserwuje uczniów w internecie. Jak chce to niech wchodzi na nasze profile ale wszelkie uwagi niech zachowa dla siebie.
Kolejnym pomysłem ale tym razem O.Dyr. jest prowadzenie słówka przez uczniów. Ma to zachęcić innych do pracy w grupach. Nie wiem czy innym przypadł ten pomysł do gustu ale mi nie. "Poranne słówko" to słowo od nauczyciela, księdza bąć innej osoby duchowej, które ma zachęcić uczniów do zrozumienia innych, dodanie otuchy na cały dzień. A jeżeli "słówko" mają prowadzić gimnazjaliści to nie widzę w tym żadnego przekazu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz